

Wychowałem się w domu, w którym nie było warunków do budowania pewności siebie, a moje plany i marzenia nie mogły liczyć na wsparcie. Byłem chorowitym, wątłym dzieciakiem, najsłabszym w klasie. Potem przyszedł dramatyczny wypadek, po którym lekarze nie dawali mi szans na powrót do biegania. Wróciłem — silniejszy i szybszy niż wcześniej. Przez lata pracy z podopiecznymi (i z samym sobą) zauważyłem, że większość osób w trudnym momencie życia zmaga się z trzema podobnymi problemami:
Wierzą, że siła to coś, co się ma raz na zawsze, więc każda słabość i każda krzywda z przeszłości wydaje im się wyrokiem na całe życie.
Czekają na "instagramową" wersję motywacji — bez kontuzji, zwątpienia i gorszych dni — co prowadzi do szybkiego zniechęcenia, gdy rzeczywistość okazuje się inna.
Próbują przyspieszać i gonić wynik, a najgorsze jest to, że uciekając do przodu, nigdy nie zatrzymują się, by zadać sobie niewygodne pytania, które naprawdę coś zmieniają.
Na szczęście istnieje lepszy sposób.
Dla wielu osób te wyzwania wydają się nie do pokonania. Ale ja przeszedłem przez nie osobiście i wiem, że da się znaleźć z nich wyjście.
Pokazuję, że siła nie jest stałym stanem, lecz czymś, co budujemy na nowo każdego dnia — co sprawia, że porażka i trudne dzieciństwo przestają być wyrokiem.
Opisuję drogę bez idealizowania jej — z kontuzjami, zwątpieniem i bólem psychicznym — dzięki czemu czytelnik nie czuje się sam ze swoimi gorszymi dniami.
Uczę zatrzymywania się i zadawania sobie trudnych pytań, a najlepsze jest to, że to właśnie w tych momentach, a nie w przyspieszaniu, rodzi się prawdziwa zmiana.
Co więcej, w książce opisuję koncepcję, która zmieniła sposób, w jaki patrzę na własne życie.
Nazywam to „pozytywną zemstą” — nie chodzi o odwet, ale o przekształcenie krzywdy, zwątpienia innych i własnych ograniczeń w paliwo do działania. Każda trudna sytuacja, każdy głos, który mówił „to ci się nie uda”, stawał się dla mnie punktem startu, nie końca.
Jeśli:
Jeśli biegasz lub trenujesz — Twój poziom, wiek czy płeć nie mają znaczenia, to wsparcie dla Twojej pasji,
Jeśli nie uprawiasz sportu — to wciągająca opowieść, która trzyma w napięciu niezależnie od tego,
Jeśli czujesz, że stać Cię na więcej, ale boisz się to odkryć przed światem...
…to „Nie chodzi tylko o bieganie” jest stworzona właśnie dla Ciebie.
To nie teoria – to moja prawdziwa droga, pisana na raty przez 10 lat, opisana bez owijania w bawełnę.
WAŻNE! KSIĄŻKĘ KUPISZ TYLKO NA TEJ STRONIE, NIE MA JEJ W KSIĘGARNIACH!




Jeśli zaufali mi olimpijczyk, znany dziennikarz sportowy i redakcja jednego z największych portali biegowych w Polsce i psycholog sportowy to wiesz, że ta historia ma siłę przebicia.
Najprościej mówiąc, to jak długa rozmowa z kimś, kto przeszedł przez najtrudniejsze chwile — chorowite dzieciństwo, wypadek, niepełnosprawność, powrót do wojska po latach — i wyszedł z nich silniejszy, bez fałszywego optymizmu i gotowych recept. To ważne, bo w świecie zalanym motywacyjnymi sloganami liczy się autentyczność, a jednocześnie realna, praktyczna siła, którą można wziąć ze stron książki do własnego życia.



















Ta książka rodziła się 10 lat, na raty, w upadkach i powrotach. Czasami wystarczy jedna decyzja, by zmienić sposób, w jaki patrzysz na swoje trudności. Teraz masz dwie opcje:
Albo dalej szukasz motywacji w idealnych, podkolorowanych historiach i tracisz czas, czekając na "właściwy moment".
Albo sięgasz po "Nie chodzi tylko o bieganie" i poznajesz historię, która nie obiecuje mety — ale pokazuje, że można iść dalej, niż się wydaje.
308 stron motywacji, miękka oprawa, szybka wysyłka w 48h