DSC_0065

Nie wiem, od czego zacząć, więc zacznę od cytatu. Trener Lou Holtz powiedział kiedyś: „życie składa się w 10% z tego co mi się przydarzy i w 90% z mojej reakcji na to, co mi się przydarzyło.”  Wróciłem do biegania po wypadku – większość zna 10% moje historii– czy ktoś chciałby czytać o tym, jak to zrobiłem i poznać pozostałe 90%?  Jeśli tak, to zapraszam do dalszej zapowiedzi 🙂

W moim pierwszym poście wspomniałem, o czym będę pisał na blogu. Pierwsze trzy wpisy za mną 🙂 Było o zawodach, a teraz chciałbym zacząć się dzielić z Wami moją historią powrotu do biegania.

Od dwóch lat dostawałem wiadomości i prośby, abym o tym napisał książkę 🙂  Wiele próśb otrzymałem od osób, które czytały książkę „Zwycięstwo to sposób myślenia” mojego autorstwa. Osoby te nie zadowoliły się krótkim opisem mojej historii i właśnie teraz jest okazja, aby poznać więcej treści 🙂 Wracając do wydania książki z pełną historią…Początkowo uznałem, że tego nie zrobię, bo nie jestem celebrytą, osobą powszechnie znaną i pewnie mało osób będzie chciało o mnie czytać. Jednak pisanie rozpocząłem 🙂 Ale rok temu wpadłem na pomysł podzielenie się moją historią w inny sposób. Zauważyłem, że opisując pewne wydarzenia na FB bardzo się rozpisuję (a jak wiadomo…nie wszyscy lubię się wczytywać w rozprawki naFB ;)) Pomyślałem, że założę blog, gdzie będę mógł rozpisywać się na własnych zasadach. Będę systematycznie zamieszczał moją historię w częściach na blogu. Powrót do przeszłości umożliwią mi moje dzienniki, dzięki którym mam możliwość przytaczania wielu wydarzeń z tamtych czasów;) Części będą numerowane i zamieszczane w specjalnej kategorii o nazwie:  „Trening życia”

Będę pisał o mojej drodze. Drodze powrotnej z miejsca, w którym się znalazłem po wypadku. Pozwolę sobie wrócić, też do krótkiego streszczenia życia z przed wypadku, abyś czytający miał pełen obraz.

Głównym przesłaniem nie będzie przechwalanie się o wyczynach i dokonaniach, ale o tym, kim się stałem, kiedy przechodziłem przez to wszystko. Jak upadałem i jak wstawałem. Jaki byłem słaby i jak rosłem w siłę. Jak zatraciłem wiarę w siebie, po to żeby ją odnaleźć. Jak doceniłem życie i jak je pokochałem. Jak życie straciło sens, a jak później ten sens zyskało.

Ta opowieść będzie o drodze i wędrówce po niej.  Gdzie droga symbolizuje proces, a proces to zmiany. Jednak, aby wybrać drogę, najpierw musiała być decyzja rozpoczęcia wędrówki, a później wybór jej kierunku. Wyznaczenie celu wędrówki. Plan jak go osiągnąć. Wielkie marzenia i obudzenie wielkiej siły do ich realizacji. O motywacji,  jej podtrzymywaniu na odpowiednim poziomie. O myśleniu. Pozytywnym myśleniu.

Kto mnie nie zna, ten mnie pozna 🙂  A ten, kto mnie zna, pozna bardziej 😉

Zapraszam do śledzenia cyklu wpisów.

Bartek.


PODZIEL SIĘ