Zaproszenie zaskoczyło mnie, choć to nie pierwsze zaproszenie, gdzie ktoś chce, abym opowiedział swoją historię. Miałem pojawić się jako gość specjalny tego wydarzenia i powiedzieć kilka słów o sobie, o swojej historii i wesprzeć radą finalistów. Na ten event zaprosiła mnie moje znajoma Olga, która była organizatorką. Mamy trochę wspólnego ze sobą (zamiłowanie do rozwoju osobistego, coachingu, trenowania innych – ja fizycznie, a Olga biznesowo). Przyjąłem zaproszenie i 09.06.2016 udałem się w piękne okolice Wrześni (woj. wielkopolskie). Mnóstwo ludzi, przedstawicieli lokalnych firm, którzy byli zaangażowani w ten projekt. Wszyscy na imienne zaproszenie, lokalne media, a nawet TV Wielkopolska. W finale znaleźli się Marta i Robert. Przez 4 miesiące byli poddawani różnym zabiegom, które miały na celu polepszenie stanu zdrowia i dopieszczenie wyglądu. Konsultacje z dietetykiem – czyli mierzenie, ważenie, zmiany w jadłospisie oraz pełna opieka trenera rozwoju – wyznaczanie celów, planowanie, motywacja. To tak w wielkim skrócie, bo tych osób, firm wspierających ten projekt było bardzo wiele.

Gości specjalnych było dwóch i w tym ja. Zadaniem było wyjść na scenę i mówić 😉 Dziś po wszystkim zdałem sobie sprawę, że jeszcze do tak licznej publiki nie mówiłem – chyba 200 osób słuchało! – tzn. mam nadzieję, że słuchało 😉

Bez stresu się nie obyło. Ciągle nad tym pracuję, ale ponoć zaczyna mi to wychodzić coraz lepiej. Było kilka pytań, ale przytoczę te najbardziej ciekawe.

„Dlaczego przyjął pan zaproszenie na tę galę?”

  • Inicjatywa. Dawanie szansy komuś na zmianę, pomoc w tym. Sam fakt, że ludzie chcą się zmieniać, zmieniać własne życie, chcą czuć się lepiej. Temat zmian w życiu nie jest mi obcy. Sam przeszedłem w końcu przez coś na wzór metamorfozy, a moje życie zmieniło się niemal o 180 stopni. Dzięki temu czułem się tam dobrze. Mówienie o zmianach i trudnych momentach przychodziło łatwo.

Ostatnie pytanie było chyba najlepsze.

„Co mógłby pan polecić, jakie wskazówki dać na przyszłość, dla finalistów MM?”

  • Aby być konsekwentnym. Dbać o to, co wypracowane, o to w czym inni pomogli.
    Niekiedy jest tak, że łatwiej jest coś zbudować, pozyskać, wejść na jakieś poziom, aniżeli później utrzymać się tam. Mam odpowiednią zasadę do tej sytuacji i podzielę się nią. Moje „3 x D” – Decyzja. Dyscyplina. Determinacja. Finaliści podjęli decyzję, byli zdeterminowani, ale teraz potrzebna jest im dyscyplina, dzięki której będą mogli kontynuować i podtrzymywać wypracowane rezultaty.

To tyle jeśli chodzi o mój udział i wyjaśnienie co tam robiłem 😉  Historia pisze się dalej. Realizuje swój plan.  Cieszę się, że mogłem tam być, zainspirować kogoś, zaciekawić, zmotywować, pokazać „że się da” 😉

Jak widać nie zawsze tylko biegowo, ale dlatego właśnie MentalRunner.